wtorek, 17 stycznia 2017
Zawieszam !!!
Przepraszam że nie było przez jakiś czas rozdziałów i na razie nie będzie !!!
Jestem dosyć mocno chora i nie mam na nic siły. A mój mózg pracuje gorzej niż zwykle heheh
Prawdopodobnie odwieszę bloga pod koniec miesiąca!
Zapraszam w lutym.
I jeszcze raz przepraszam !
piątek, 6 stycznia 2017
Rozdział 11: Podejrzana rozmowa...
Tak jak obiecałam dodatkowy rozdział z okazji 1k wyświetleń na tym blogu.
~Kamila~
Po wyjściu z MC poszłyśmy na spacer z Julką do parku. Do koncertu mamy jeszcze dwie godziny. Podczas naszego spaceru zagadałam Julkę:
- Jula mam pytanie
- słucham Kamila
- Co myślisz o chłopakach w sensie Leondre i Charlie
- no jak dla mnie to są spoko ludzie i przyznam że są też niczego sobie
- Wiem powiem że chyba podoba mi się Charlie ale sama nie wiem
- Co że Charlie no no gustujesz w gwiazdach - za śmiała się - a teraz na poważnie z tym a co z Natanelem
- A co ma być - zastanowiłam się i kontynuowałam - sama nie wiem a ty co o tym wszystkim myślisz
Patrzyłam na nią z nadzieją, nie odezwała się słowem przez jakieś pięć minut. Ale po chwili odparła i zaczęła mówić. A ja uważnie słuchałam.
- Nie wiem zależy czy coś czujesz do Charliego a co do Natanela
- wiesz sama nie wiem
- To się zastanów i pisz bo wiesz że ja dziś już wyjeżdżam
- Tak wiem dzięki - odparłam ale po krótkim czasie dodałam ze łzami w oczach - wiesz że będę tęsknić sis
- wiem ja też będę ale wiesz że będziemy do siebie przyjeżdżać do siebie bo nasze mamy się zgodziły a wręcz zaproponowały
- Dobra wiem nie mówmy już o tym bo się serio bardzo poważnie rozryczymy
- dobra nie smutaj już tylko rusz swój jędrny tyłeczek i choć się jeszcze świetnie zabawić przed moim wyjazdem
2 godziny później
~Leondre~
Koncert nam wypadł świetnie, jak zawszę heheh a do tego jeszcze te wspaniałe Polskie Bambino. Ale nie ważne, czekamy teraz na dziewczyny na backstagu. Długo im to schodzi ale co tam i tak musimy czekać.
Po jakimś czasie dostrzegłem z drugiego końca korytarza Julkę i Kamile. Jak Julka nas zobaczył zaczęła walić sprinta, no nie powiem szybka jest. Jak podbiegła wskoczyła na nas jak małpka na drzewo. Przewróciliśmy się na ziemię i zaczeliśmy się śmiać jak idioci ( hegehe bo nimi jesteśmy ) i kręcić cię po podłodze a Kamila patrzyła się na nas i śmiała z tego co robimy. Zaczęła nas nagrywać zapewne na snapa.
Sam nie wiem ale chyba podoba mi się Julka ale na razie nic nie będę mówił Charliemu do póki nie będę pewien tego co czuję.
Wstaliśmy z ziemi i skierowaliśmy się do naszej garderoby. Dziewczyny od razu wskoczyły na nasze można tak to nazwać łóżko.
Przeszkodził nam znowu telefon Julki.
- chłopaki przepraszam na chwilę ale muszę odebrać - mówiła kierując się w stronę drzwi na korytarz,
- okej poczekamy - dodał Charlie
Spytałem wzrokiem Charliego co mamy z tym zrobić. Oraz co mamy o tym zrobić. Charlie pokazał głową że mam za nią iść. Tak więc zrobiłem. Nigdy nikogo nie podsłuchiwałem ani nie śledziłem ale ta sytuacja chyba jest poważna. Choć może to być tylko jej mama.
Wstałem z fotela i pokierowałem się w stronę drzwi u wcześnie informując że idę do toalety. Ta wiem uwierzyli bo dosyć dużo czasy tam spędzam.
Jestem już niedaleko Julki ale w tym miejscu powinienem wszystko wyraźnie słyszeć nie będąc przyłapany :
- tak wiem po co dzwonisz, sama chciałam ale to dopiero później,
- ...
- nie, to co zwykle,
- ...
- dużo więcej, a broń ta sama ale dwa razy więcej niż zwykle - zaczęła tak cicho szeptać że ledwo słyszałem
- ...
- 140 g amfy,
- ...
- ta dla całej mej kochanej rodzinki w ramach wyjazdu,
- ...
- tak dzisiaj wyjeżdżam do Walii, wiec muszę im to jakoś wynagrodzić ale będę też przyjeżdżała do Polski
- ...
- nie bo teraz wszyscy co są w Polsce przeprowadzają się,
- ...
- tak dla ciebie też mam prezent możesz być o to bardzo spokojny,
- ...
- czyli na tyłach spodka tam gdzie zawsze to co chcę za 28 koła,
- ...
- ta wiem ale to ten prezent jeden tysiąc
- ...
- no elo mordko
O co kurde chodzi ? O jaką broń i amfe chodzi ? Nic nie rozumiem. Wyprowadza się do Walii ? To chyba dobrze, może do tego miasta co ja. Źle się z tym czuję że podsłuchiwałem. Nie wiem ale muszę się pospieszyć żeby się nikt nie dowiedział że podsłuchiwałem.
Jeszcze raz przepraszam za tak późny termin publikowania !
Przepraszam za błędy !
Zachęcam do czytania dalej.
~Kamila~
Po wyjściu z MC poszłyśmy na spacer z Julką do parku. Do koncertu mamy jeszcze dwie godziny. Podczas naszego spaceru zagadałam Julkę:
- Jula mam pytanie
- słucham Kamila
- Co myślisz o chłopakach w sensie Leondre i Charlie
- no jak dla mnie to są spoko ludzie i przyznam że są też niczego sobie
- Wiem powiem że chyba podoba mi się Charlie ale sama nie wiem
- Co że Charlie no no gustujesz w gwiazdach - za śmiała się - a teraz na poważnie z tym a co z Natanelem
- A co ma być - zastanowiłam się i kontynuowałam - sama nie wiem a ty co o tym wszystkim myślisz
Patrzyłam na nią z nadzieją, nie odezwała się słowem przez jakieś pięć minut. Ale po chwili odparła i zaczęła mówić. A ja uważnie słuchałam.
- Nie wiem zależy czy coś czujesz do Charliego a co do Natanela
- wiesz sama nie wiem
- To się zastanów i pisz bo wiesz że ja dziś już wyjeżdżam
- Tak wiem dzięki - odparłam ale po krótkim czasie dodałam ze łzami w oczach - wiesz że będę tęsknić sis
- wiem ja też będę ale wiesz że będziemy do siebie przyjeżdżać do siebie bo nasze mamy się zgodziły a wręcz zaproponowały
- Dobra wiem nie mówmy już o tym bo się serio bardzo poważnie rozryczymy
- dobra nie smutaj już tylko rusz swój jędrny tyłeczek i choć się jeszcze świetnie zabawić przed moim wyjazdem
2 godziny później
~Leondre~
Koncert nam wypadł świetnie, jak zawszę heheh a do tego jeszcze te wspaniałe Polskie Bambino. Ale nie ważne, czekamy teraz na dziewczyny na backstagu. Długo im to schodzi ale co tam i tak musimy czekać.
Po jakimś czasie dostrzegłem z drugiego końca korytarza Julkę i Kamile. Jak Julka nas zobaczył zaczęła walić sprinta, no nie powiem szybka jest. Jak podbiegła wskoczyła na nas jak małpka na drzewo. Przewróciliśmy się na ziemię i zaczeliśmy się śmiać jak idioci ( hegehe bo nimi jesteśmy ) i kręcić cię po podłodze a Kamila patrzyła się na nas i śmiała z tego co robimy. Zaczęła nas nagrywać zapewne na snapa.
Sam nie wiem ale chyba podoba mi się Julka ale na razie nic nie będę mówił Charliemu do póki nie będę pewien tego co czuję.
Wstaliśmy z ziemi i skierowaliśmy się do naszej garderoby. Dziewczyny od razu wskoczyły na nasze można tak to nazwać łóżko.
Przeszkodził nam znowu telefon Julki.
- chłopaki przepraszam na chwilę ale muszę odebrać - mówiła kierując się w stronę drzwi na korytarz,
- okej poczekamy - dodał Charlie
Spytałem wzrokiem Charliego co mamy z tym zrobić. Oraz co mamy o tym zrobić. Charlie pokazał głową że mam za nią iść. Tak więc zrobiłem. Nigdy nikogo nie podsłuchiwałem ani nie śledziłem ale ta sytuacja chyba jest poważna. Choć może to być tylko jej mama.
Wstałem z fotela i pokierowałem się w stronę drzwi u wcześnie informując że idę do toalety. Ta wiem uwierzyli bo dosyć dużo czasy tam spędzam.
Jestem już niedaleko Julki ale w tym miejscu powinienem wszystko wyraźnie słyszeć nie będąc przyłapany :
- tak wiem po co dzwonisz, sama chciałam ale to dopiero później,
- ...
- nie, to co zwykle,
- ...
- dużo więcej, a broń ta sama ale dwa razy więcej niż zwykle - zaczęła tak cicho szeptać że ledwo słyszałem
- ...
- 140 g amfy,
- ...
- ta dla całej mej kochanej rodzinki w ramach wyjazdu,
- ...
- tak dzisiaj wyjeżdżam do Walii, wiec muszę im to jakoś wynagrodzić ale będę też przyjeżdżała do Polski
- ...
- nie bo teraz wszyscy co są w Polsce przeprowadzają się,
- ...
- tak dla ciebie też mam prezent możesz być o to bardzo spokojny,
- ...
- czyli na tyłach spodka tam gdzie zawsze to co chcę za 28 koła,
- ...
- ta wiem ale to ten prezent jeden tysiąc
- ...
- no elo mordko
O co kurde chodzi ? O jaką broń i amfe chodzi ? Nic nie rozumiem. Wyprowadza się do Walii ? To chyba dobrze, może do tego miasta co ja. Źle się z tym czuję że podsłuchiwałem. Nie wiem ale muszę się pospieszyć żeby się nikt nie dowiedział że podsłuchiwałem.
Jeszcze raz przepraszam za tak późny termin publikowania !
Przepraszam za błędy !
Zachęcam do czytania dalej.
niedziela, 1 stycznia 2017
Przeprosiny !
Przepraszam że nie było rozdziałów przez tydzień. Nie było mnie w domu a tam miałam słaby internet. Postaram się wszystko nadrobić w poniedziałek lub we wtorek . Przepraszam jeszcze raz!
A jak tam sylwester ?
A jak tam sylwester ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)